Proszę o przeczytanie notki pod rozdziałem :)
Przepraszam za długą nieobecność, wynagrodzę wam to x
- - - - - - - - - - - - - - -
Siedziałam z Niall'em na ławce, w ogródku przy szpitalu. Z samego rana przyszedł odwiedzić dziadka i przy okazji odwiedził mnie.
To było bardzo miłe z jego strony.
Przy nim zapominałam o największym zmartwieniu jakie mnie męczyło. Cieszyłam się chwilą spędzoną z Niall'em, zamiast wspominać wydarzenia tamtego dnia.
Co chwila zmienialiśmy temat. Dużo mi o sobie opowiadał.
Było mi trochę przykro, że ja nie mogę mu powiedzieć o sobie nic.
Niby wcale nie pytał, bo to ja ciągle męczyłam go pytaniami. Mogło się to wydać trochę nachalne, ale jemu to nie przeszkadzało.
Nie powiedziałam mu o tym co mnie spotkało.
Chociaż może wtedy wszystko byłoby łatwiejsze. Wiedziałby dlaczego nie mówię nic o sobie.
Wydawał się być inteligentnym chłopakiem, więc pewnie by zrozumiał. Sam jest człowiekiem po przejściach. Wie co to prawdziwe cierpienie. Jego rodzice spłonęli w pożarze kiedy miał 4 latka. Wtedy opiekę nad nim przejęli dziadkowie.
3 lata później zmarła jego babcia, a teraz jedyna bliska mu osoba jaka mu została jest w szpitalu.
Było mi go szkoda. Ale byłam mu też wdzięczna. Podzielił się ze mną swoją historią. Zaufał mi. Ja nie mogę mu nawet powiedzieć skąd jestem.
Niall opowiadał mi kolejną historię. Cały czas słuchałam go uważnie. Jego głos był tak melodyjny, że nawet gdyby przynudzał ludzie by go słuchali.
Nagle blondyn zacisnął szczękę i wlepił wzrok przed siebie.
Spojrzałam w tamtym kierunku i sama byłam w szoku.
Harry.
Niall zachowywał się inaczej niż zwykle. Wypiął klatę do przodu i napiął mięśnie. To samo zrobił Styles widząc mnie u boku blondynka.
Wyglądali jak dwa koguty szykujące się do walki.
Szmaragdowe oczy stały się ciemne. Jakby to nie był Harry, tylko jakiś demon.- Horan. Chłopie gdzie się chowałeś?- ton Harr'ego nie był zbyt przyjemny. Jakby kpił z Niall'a.
- Jak śmiesz tu przychodzić sukinsynu!- Niall poderwał się z miejsca.
Harry uśmiechnął się pod nosem. Celowo chciał wyprowadzić Horan'a z równowagi. Umiał świetnie manipulować ludźmi.
- Przyszedłem do Charlie.- jego wzrok skupił się na mnie.
- Znacie się?
Skinęłam głową.- No już zmykaj! Muszę pogadać z moją dziewczyną.- spojrzenie Harr'ego było władcze. Jakby próbował przejąć nade mną kontrolę. Uśmiechnął się do mnie, po czym puścił mi oczko.
- Dziewczyną?!- oczy Niall'a rozszerzyły się jeszcze bardziej.
- Ale..- chciałam się tego wyprzeć, ale Hazz natychmiast mi przerwał.
- Powiedziałem spieprzaj!
Niall spuścił wzrok i szybkim krokiem poszedł w stronę szpitala.
Chciałam za nim biec, ale najpierw wolałam pogadać z Harry'm. Nie mogłam mu tego odpuścić. To co zrobił było przesadą.
- Co z tobą nie tak?
- Złość piękności szkodzi.- powiedział spokojnie i usiadł na ławce obok mnie. Jego pewność siebie i brak poczucia winy doprowadzały mnie do szału.
- Nie mam ochoty na ciebie patrzeć i w ogóle z tobą rozmawiać. Przesadziłeś Styles.- pokręciłam głową i zaczęłam wracać do szpitala.
Zrozumiałam, że Harry zaczął pokazywać swoje prawdziwe oblicze.
Nie był opiekuńczy tak jak myślałam wczoraj, kiedy mnie odwiedził. Okazał się zwykłym pozerem.
Może te ubrania, kosmetyki miały pełnić funkcję przynęty. Zwyczajnie chciał mnie przekupić.
Czułam się oszukana, jednak nie mogłam się teraz nad sobą użalać. Chciałam jak najszybciej znaleźć Niall'a, wyjaśnić mu wszystko.
Z każdą chwilą w mojej głowie pojawiało się coraz więcej pytań.
Skąd oni się znają? Czemu Harry tak postąpił? I czemu na swój widok byli gotowi rzucić się sobie do gardeł?
To wszystko robiło się zagmatwane.
* * *
- Więc nie jesteście razem? To było kłamstwo?
- Nigdy nie byłam i raczej nie chcę być w związku z Harry'm.- wzięłam od Niall'a chusteczkę.
Opowiedziałam mu wszystko. Od ucieczki z rąk szaleńca, do momentu, w którym Harry nazwał mnie swoją dziewczyną.
Poczułam ulgę, że nie trzymam tego w sobie. Było mi o wiele łatwiej rozmawiać z Niall'em. Opowiadając mu to poczułam, że mu ufam, choć nasza znajomość była bardzo krótka.- Wy chyba za bardzo się nie lubicie?- otarłam nos.
- Długo by opowiadać.- patrzył przed siebie, jakby wyobrażał sobie tą długą opowieść, to co kiedyś między nimi zaszło.- Proszę.- spojrzał na mnie.- Unikaj go. Tak będzie lepiej.- położył swoją dłoń na mojej.
- Czemu?
- Zrób to dla mnie. Wiem, że znamy się bardzo krótko, ale zrób to.
Chciałam zadawać więcej pytań i dowiedzieć się po co to wszystko, ale po prostu skinęłam głową na znak, że się zgadzam.
Wiedziałam, że kolejne dni nie będą łatwe.
- - - - - - - - - - - - - - -
A więc na początku muszę wam powiedzieć, że zostałam z ff sama.
Nie wszyscy to pewnie wiedzą, ale pisały to trzy osoby, a teraz jestem tylko ja.
Ciężko mi było się skupić, żeby cokolwiek napisać, poprawić i przepisać rozdziały, ale postaram się już nie robić takich długich przerw.
W przeprosiny jutro z samego rana opublikuję kolejny rozdział, w którym dowiemy się czegoś o Charlie i wyjdzie na jaw parę tajemnic.
Nie wiem jak będzie w przyszłym tygodniu, gdyż wyjeżdżam.
Może opublikuję 2 rozdziały do przodu?
Zobaczymy ;)
Proszę o zostawianie komentarzy z waszą opinią. To naprawdę motywuje :)
Ajajajajaj. Harry bad boyyyyyy
OdpowiedzUsuńWrzucaj wrzucaj, bo małooo małoo
Naprawde trochę krótki ten rozdział. :C
Genialneeeeee
OdpowiedzUsuńHazz jaki baaaad
Niall jaki nerwowy xD
Chce wiecej
Zajebisty
OdpowiedzUsuńFajnie, fajnie ! ;)))
OdpowiedzUsuńWierzymy w Ciebie, dasz radę jak na razie świetna robota.
Buziole od @landhlove xx